Po zaparzeniu kawy Noah podał ją oburącz, po czym cofnął się i odpowiedział: "Przed chwilą był telefon, panie Adams. Dzwoniła panna Reed z Paradigm Co.".
Gdy tylko to powiedział, ręka Mitcha nagle zadrżała, przez co kawa wylała się na jego dłonie i go oparzyła. Szybko zerwał się z krzesła i odrzucił filiżankę.
Trzask! Rozległ się głośny hałas.
Porcelanowa filiżanka rozbiła się w drobny mak.
Kawa n






