— Rozumiem — Sonia skinęła głową. Chwilę później jej piękne brwi mocno się zmarszczyły. — Czy właśnie powiedziałeś, że profesor Randall poślizgnął się na skórce od banana przed swoim gabinetem i zmarł na miejscu? Nie uważasz, że to zbyt wielki zbieg okoliczności?
Gdy tylko o tym wspomniała, Toby’ego zamurowało.
Błyskawicznie oprzytomniał i zmrużył oczy. — Mów dalej.
Przytaknęła i kontynuowała: — S






