Tej nocy Toby pożarł Sonię niczym drapieżna bestia. Gdyby nie fakt, że jej wytrzymałość na jego miłosne zapędy była znacznie większa niż wcześniej, prawdopodobnie zemdlałaby z wycieńczenia, tak jak te dwa poprzednie razy.
Mimo to była tak wymęczona ich wspólną nocą, że leżała w łóżku bez ruchu, nie mając siły nawet drgnąć palcem. Patrzyła tylko sennym wzrokiem na ciepłe światło żyrandola na sufici






