W tym momencie Grayson, który i tak żywił do Sonii silną niechęć, poczuł się jeszcze bardziej urażony, myśląc, że ona celowo zwleka i zmusza go do czekania.
W końcu Sonia była jedyną osobą, która miała czelność postąpić tak wobec niego, co – jak zakładał – wynikało z faktu, że Toby stoi za nią murem. <i>Jakaż ona jest arogancka! Dlaczego jesteś taka pewna siebie, Soniu? Nie dorastasz Lynette do pi






