Sonia znała Toby'ego jak własną kieszeń. Wiedziała więc, że uwielbiał zasypywać ją czułościami, a potem wykorzystywać okazję, by ugrać coś więcej.
Teraz, gdy go pocałowała, gdyby została na miejscu, dopóki on nie odzyska równowagi, na pewno by jej oddał i to celując prosto w usta. Co więcej, nie puściłby jej, dopóki nie miałby dość. Dlatego musiała chwycić szansę i uciec na wolność.
Szybko otworzy






