Tom przywołał na twarz przepraszający uśmiech i przeprosił tak szczerze, jak tylko potrafił: „Bardzo przepraszam, panie Fuller. Nie chciałem zepsuć planu ani nie spodziewałem się, że sprawy przybiorą taki obrót”.
Nie miało znaczenia, czy to była jego wina, czy nie – i tak musiał przeprosić i przyznać się do błędu. To był jedyny sposób, by uśmierzyć gniew Toby'ego. W przeciwnym razie nie wiadomo by






