Mimo to nie mogła przestać myśleć, że on po prostu chce, by jego słowo było na wierzchu.
Nieważne. Skoro to on odebrał wcześniej nagrodę w recepcji, przestanie się o to kłócić.
Sonia przewróciła oczami. „Nikt cię też nie zmuszał, żebyś tu był. Pytałam, czy chcesz wracać, ale no cóż, jesteśmy tutaj”.
Mówiąc to, przyjrzała się wnętrzu windy i oniemiała.
Pomijając różową elewację budynku, nie spodzie






