„Dobrze...” Dzieci były rozczarowane, ale posłusznie poszły do łóżek.
Zachary wstał i skierował się do wyjścia. Zrobił jednak zaledwie dwa kroki, zanim uderzył w róg stołu.
Łup! Głośny huk przestraszył dzieci.
„Nic się nie stało, wszystko w porządku. Po prostu jest tu za ciemno” – uspokoił je, podczas gdy Ben podskoczył, by go podtrzymać.
Charlotte stała w progu i widząc tę scenę, poczuła dziwny n






