Zachary gwałtownie obudził się z koszmaru. Miał szeroko otwarte oczy, wciąż nie mogąc dojść do siebie po szoku.
Gdy sen się skończył, w jego umyśle zapadła pustka, ale strach wciąż go prześladował, nawet po przebudzeniu.
Zajęło mu chwilę, zanim odzyskał panowanie nad sobą. Przyłożył dłoń do czoła, próbując odzyskać spokój.
Wyjrzał przez okno i zorientował się, że jest już następny poranek.
Niebo s






