Chłopiec z łatwością przejrzał coś, czego nie zauważył żaden z dorosłych.
Co więcej, zachował to dla siebie i udawał, by nikt nie odkrył prawdy o stanie ojca.
Dopiero gdy wszyscy wyszli, w końcu wyjawił swoje obawy.
Mój biedny chłopiec, musiał bardzo cierpieć.
— Ty głuptasie. — Zachary przybrał swobodną maskę, mimo przeszywającego bólu w piersi. Z uśmiechem powiedział do Robbie'ego: — Spójrz na mn






