– C-czy powinniśmy ją ukarać? – zapytał ostrożnie podwładny.
– Nie, nie możemy jej skrzywdzić – odpowiedziała Nancy, marszcząc brwi. – Jest cholernie irytująca, ale panu Nachtowi na niej zależy. Jeśli coś jej się stanie, odbije się to na nim.
– Dobrze, rozumiem – odparł podwładny, nie ośmielając się powiedzieć nic więcej.
– Ciekawe, jak się teraz czuje pan Nacht.
Nancy była kłębkiem nerwów. Chciał






