— Natychmiast wezwij policję! — przypomniała szybko Charlotte.
W chwili, gdy Andy wyciągnął telefon i zamierzał zawiadomić służby, zabójcy ruszyli w ich stronę...
Błyskawicznie wybuchła intensywna walka.
Bruce i Charlotte mieli po swojej stronie tylko pięć osób. Wśród nich dwie były rane. Nie mieli najmniejszych szans w starciu z przeciwnikiem, który liczył ponad stu ludzi.
Charlotte była zrozpacz






