— Mamusiu, nic mi nie jest. Nie martw się — uspokajał Robbie słabym, zachrypniętym głosem.
— Robbie, zawiodłam cię... — Charlotte nie była już w stanie kontrolować emocji i wybuchnęła płaczem.
— Mamusiu, proszę, nie mów tak... — Robbie również zaczął płakać. — Wszystko w porządku. Jestem teraz z wujkiem Seanem. Niedługo będę w domu.
— Dobrze. — Charlotte wzięła głęboki wdech, po czym dodała: — Pod






