Charlotte stawała się coraz bardziej niespokojna, im więcej o tym myślała, i wciąż ponaglała Morgan: „Jedź szybciej!”
„Szybciej już nie mogę, pani Lindberg” – odpowiedziała Morgan, sama będąc bliska łez z nerwów. „To droga publiczna, jest tu mnóstwo innych samochodów i pieszych. Jeśli jeszcze przyspieszę, wpakujemy się w kłopoty”.
„Powiedz pozostałym członkom rodziny, żeby pojechali do Garden Vill






