"Wystarczy." Charlotte nie zamierzała dłużej się z nim kłócić. Warknęła z obrzydzeniem: "W każdym razie, jeśli moim synom coś się stanie, nie puszczę ci tego płazem."
"Nie musisz mi grozić. Nie boję się." Chris uśmiechnął się chłodno. "Wiem, że masz wsparcie Danrique'a, ale wcale mnie to nie przeraża. Jestem inny niż Zachary. On jest ambitnym człowiekiem, ale ja pragnę od życia jedynie przyjemnośc






