Po chwili oszołomienia Chris zaśmiał się drwiąco.
„Oszalałaś, Charlotte? Odebrałem już udziały i aktywa, które wcześniej ci przekazałem. Jakie udziały ci zostały? Co masz na myśli, mówiąc, że jesteś drugim co do wielkości akcjonariuszem i masz więcej udziałów niż ja? Myślę, że masz urojenia”.
„Nie mam urojeń. Przekonamy się, gdy prawnicy skończą przeglądać konta”.
Ignorując go, Charlotte usiadła w






