Perspektywa trzeciej osoby
Evander gwałtownie wciągnął powietrze, gdy Silvan uścisnął go mocniej i podniósł. Nogi małego Omegi instynktownie oplotły Silvana, gdy ten go podtrzymał. Sposób, w jaki Silvan go trzymał, był tak intymny, że Omega spłonął rumieńcem.
Oczy Evandera rozszerzyły się, gdy Silvan zbliżył twarz do jego szyi. Powieki Omegi powoli opadły, gdy poczuł nos Silvana przy swojej skórze






