Perspektywa Trzecioosobowa
Sutton podśpiewywał pod nosem, grzebiąc w koszu na pranie. Wąchał każdą sztukę odzieży i odrzucał te, które nie pachniały wystarczająco mocno jego partnerem. Zostawiając śmierdzące skarpetki, Sutton mruczał wesoło, wynosząc naręcze ubrań Jaxona z łazienki do ich sypialni.
Sutton uśmiechnął się na widok sterty ubrań leżącej na łóżku, którą zgromadził wcześniej. Obok tego






