– Wsiadaj. – Te dwa słowa padły z jego wąskich ust.
Na twarzy Qin Lianyi nagle pojawił się ślad wahania. Jej telefon był cenny, ale wolność miała wyższą cenę! Nie uśmiechało jej się kolejne wielogodzinne uwięzienie w jego pokoju, tak jak to miało miejsce wczoraj.
Gdyby wczoraj Yiran wraz z Yi Jinlim nie przyszli, by ją stamtąd zabrać, Bóg jeden wie, kiedy zdołałaby się uwolnić.
– Wszystko w porząd






