„Jest skończona” – powiedział cicho Jaxon, a w jego głosie pobrzmiewała ponura satysfakcja. „Z tego nie ma już powrotu”.
Declan przytaknął, choć myślami był już gdzie indziej. „Sama dokonała wyboru”.
Jaxon zerknął na przyjaciela, studiując twarde rysy twarzy Declana. „A Dante?”.
„Niedaleko ujdzie” – odpowiedział Declan niskim, pewnym głosem. „Zanim zorientuje się, że jego droga ucieczki została od






