Następnego dnia.
– Dzień dobry – przywitał ją Desmond, a ona otworzyła szeroko oczy, jakby zobaczyła ducha. – Mam nadzieję, że czujesz się lepiej. – Everly czuła się zaskakująco pełna energii, znacznie lepiej niż dzień wcześniej.
– Tak – odpowiedziała, siadając prosto. Desmond Blackthorne miał uderzająco przystojny wygląd, który wymuszał uwagę. Jego ostre, wyraziste rysy, ciemne potargane włosy i






