Palce Everly lekko drżały, gdy wybierała numer Trishy. Po tym wszystkim, co się wydarzyło, desperacko potrzebowała usłyszeć głos swojej najlepszej przyjaciółki. Telefon zadzwonił dwa razy, zanim znajomy, wesoły ton Trishy wypełnił ciszę.
– Everly! Mój Boże, gdzie ty się podziewałaś? Odchodziłam od zmysłów z martwoty! – Głos Trishy był mieszanką ulgi i niepokoju.
Everly wzięła głęboki oddech. – Tri






