– Kiedy ona się obudzi? – zapytał Desmond, odkładając telefon na stół przed sobą.
– Tego nie potrafię powiedzieć. Poczekajmy i obserwujmy ją.
– Jak długo? – dopytywał.
– I ty twierdzisz, że między wami nie ma miłości? – Jax uniósł brew. – Nie wierzę w to.
– Nie obchodzi mnie, co myślisz, Jax. Nie kocham jej i nigdy nie pokocham – wymruczał Desmond.
– Dobrze. Trzymaj się więc swojej obietnicy – pow






