Deszcz bębnił o szyby samochodu Everly, gdy pędziła w stronę szpitala. Jej matka leżała tam od miesięcy.
– Jasper? – Everly zawołała młodszego brata, parkując auto. – Pakuj najważniejsze rzeczy i leki mamy. Wyjeżdżamy z Teksasu jeszcze dzisiaj.
– Co? Everly, co się dzieje? – Głos jej dwudziestoletniego brata był pełen konsternacji.
– Wyjaśnię wszystko później. Po prostu rób, co mówię. I Jasper? Ni






