– To ona była odpowiedzialna...
Prezydent siedział przy biurku, przeglądając wiadomości na tablecie. Nie był zaskoczony doniesieniami potwierdzającymi udział Sloane w uprowadzeniu pana MacKenny. W pewnym sensie przewidział to – obserwował w milczeniu, czekając na odpowiedni moment do działania.
– Sloane kazała porwać MacKennę. Miała kontrolę nad Viperami – mruknął pod nosem, patrząc, jak wyprowadz






