„Miałam zamiar zrobić dokładnie to, Rowan. Przejść do sedna”.
Uśmiech Sloane rozlał się na jej twarzy niczym u drapieżnika krążącego wokół ofiary. Jednak pod opanowaną maską wrzała w niej wściekłość. Kiedyś Rowan wybrał ją, a teraz wybrał Carys – kobietę, która nie miała nic poza sercem zbyt miękkim na ten świat. To wręcz śmieszne.
W przeszłości każdy powiedziałby, że u swojego boku pragnie kobiet






