Alaric wpatrywał się w Sloane, a w jego oczach malowała się mieszanka szoku i buntu. Nie mógł uwierzyć w to, co sugerowała.
„Co masz na myśli?” – zapytał zduszonym głosem.
Oczy Sloane zwęziły się, wyraźnie poirytowane. „Słyszałeś mnie, Alaric. Twierdziłeś, że kochasz Carys, a teraz pozwalasz, by wyślizgnęła ci się z rąk”.
Pokręcił głową, analizując to raz jeszcze. „Kochałem ją zbyt mocno, by ją sk






