Gideon zapytał: — Czy zostałaś zaproszona na aukcję charytatywną pani Flemming?
— Tak — odparła Nancy.
Usta Gideona wygięły się w filuternym uśmiechu. — Skoro ty idziesz, kochanie, ja zdecydowanie też muszę się tam pojawić.
Oczy Nancy zwęziły się w uśmiechu, a jej spojrzenie lśniło niczym niebo pełne migoczących gwiazd. Na tle spokojnego, śnieżnego krajobrazu wyglądała jeszcze bardziej promiennie






