Yelena z zimną krwią przerzuciła Daniela przez ramię. Runął na podłogę i wył z bólu.
Chwyciła prześcieradło i związała go, po czym podeszła do okna i wystawiła go na zewnątrz.
Daniel spojrzał w dół i niemal posikał się ze strachu. — Aargh! Przepraszam, pani Hawthorne! Proszę mi wybaczyć! Błagam panią!
Yelena z kamienną twarzą patrzyła na niego z góry. — Mów. Kto ci kazał to zrobić?
Daniel drżał z






