Nancy zawahała się w połowie zdania. Potem potrząsnęła głową i powiedziała: „Nic takiego. Możesz poprosić szefa kuchni o podanie jedzenia”.
„Dobrze” – odparł Gideon.
Gdy wydał instrukcje kucharzowi, ponownie zwrócił się do Nancy. Marszcząc brwi, zapytał spokojnym, opanowanym głosem: „Widzę, że coś cię trapi, kochanie. Bądź ze mną szczera – co się dzieje?”
Spuściła głowę i nie odpowiadała. Po chwi






