Te słowa uderzyły w Masona niczym wybuchająca bomba.
Wpatrywał się tępym wzrokiem w Amethyst, starając się pojąć, co się właśnie wydarzyło.
Ocknąwszy się, gwałtownie pokręcił głową. „Niemożliwe! Kłamiesz! Gdyby to była prawda, jak mogłabyś tak po prostu stać i patrzeć, jak zabieram poufne pliki?”
Usta Amethyst wygięły się w delikatnym uśmiechu, gdy powoli podchodziła do niego. „Twój telefon wibruj






