Na drugim końcu linii głos Diany pozostał chłodny i pozbawiony uczuć. Stracono życie, a jednak mówiła, jakby nie miało to absolutnie żadnego znaczenia.
Frustracja Leona natychmiast wezbrała, a w jego skroniach narastało ostre pulsowanie. Mimo to panował nad głosem. "Diano, wcześniej taka nie byłaś. Bez względu na okoliczności, nie powinnaś była podnosić na nią ręki."
Rozczarowanie w jego tonie był






