Ariel została całkowicie zaskoczona. Jej źrenice zwęziły się w ułamku sekundy.
Nawet jeśli odmawiała w to wiary, usłyszenie tych słów sprawiło, że jej serce boleśnie się skurczyło.
„Samsonie Pryce! Co ty przez to rozumiesz?” Jej głos, zwykle łagodny, stał się ostry i tnący.
Jej spojrzenie, nie skrywane już za maską uprzejmości, było dość zimne, by ranić.
Ten wzrok po cichu rozbawił Samsona. Jak ba






