Declan
Lot wydawał się nie mieć końca, nie dlatego, że coś poszło nie tak, albo dlatego, że pojawiły się turbulencje, opóźnienia czy jakikolwiek inny realny powód, by trwał dłużej niż powinien, ale po prostu dlatego, że zdawał się ciągnąć w nieskończoność, każda godzina zlewała się z następną, aż sam czas stał się dziwnie bez znaczenia.
W pewnym momencie podczas pierwszych kilku godzin przestałem






