Harper
Gavin usiadł w fotelu naprzeciwko nas z tym samym irytującym spokojem, który wnosił do każdego pomieszczenia, bez względu na to, jaki chaos się w nim właśnie rozgrywał.
— Przejdzie ci.
— Może.
— Przejdzie.
— Może.
Wyraz jego twarzy nie zmienił się ani trochę.
Co w jakiś sposób czyniło go jeszcze bardziej denerwującym.
Zmrużyłam oczy, patrząc na niego.
On pozostał całkowicie niewzruszony.
Sz






