SIENNA
Asher był w siódmym niebie, gdy zobaczył, że oboje odbieramy go ze szkoły. Jego oczy zabłysły i popędził w naszą stronę, zapominając w jednej chwili o swoim wcześniejszym rozczarowaniu.
"Mamusiu! Tatusiu!" - krzyczał, a jego małe nóżki niosły go tak szybko, jak tylko mogły.
Dominic uklęknął z szeroko otwartymi ramionami, gotowy zamknąć Ashera w potężnym, niedźwiedzim uścisku. Patrzyłam, a m






