# Rozdział 138
Perspektywa Fii
Wbiegam pędem do lasu, nie wiedząc, dokąd zmierzam. Każdy kierunek jest jednak dobry. Byle tylko uciec jak najdalej od tego strasznego miejsca, które zostawiam za sobą.
Serce mi wali, jestem przerażona. Ale czuję też podniecenie. Jestem wolna.
Muszę dotrzeć do mamy. Muszę ją ostrzec przed tym, co ci źli ludzie planują zrobić. Kiedy ona będzie wiedziała, kiedy będzie






