Perspektywa Elary
– Fio?! – wołam, mając nadzieję, że mnie słyszy – mając nadzieję, że wie, iż idę ją ratować.
– Uciszcie wreszcie tego bachora – warczy Vexia, a we mnie krew zaczyna wrzeć. Nikt nie będzie tak mówił o mojej córce. Nikt nie będzie jej tak traktował!
Vexia zapłaci za wszystko, co zrobiła. Tak czy inaczej, zapłaci za to.
– Jak bez wątpienia słyszysz, wzięliśmy twoją córkę do niewoli






