Perspektywa Zareka
Ezra długo zastanawia się nad moim pytaniem. Naprawdę za długo. Zaczynam się pocić. Nie mam pojęcia, co zrobię, jeśli powie „nie”. Będę musiał to uszanować. Mogę kochać Elarę, ale Ezra to mój syn i ja…
– Chyba nie miałbym nic przeciwko – mówi w końcu.
W moim wnętrzu rozbłysła nadzieja, szybując wyżej niż kiedykolwiek wcześniej. Jeśli miałem pozwolenie Ezry, to być może odzyskani






