Perspektywa Elary
„Zarek” – powiedziałam w szoku, zdumiona ponad wszelką miarę, widząc go tam stojącego. Byłam tak przekonana w restauracji, że go sobie wyśniłam, iż uparłam się, by Nox zabrał mnie wcześniej do domu. Byłam zbyt roztrzęsiona, by jeść.
A jednak on tu był. To naprawdę mógł być on, kogo widziałam przez okno.
„Jeśli pozwolisz” – powiedział i zamierzał mnie ominąć.
Byłam tak zaskoczona,






