Perspektywa Elary
Po brunchu, kiedy ja i pozostałe uczestniczki rozeszłyśmy się w swoje strony, pozostało we mnie połączenie irytacji i bezbronności.
Wciąż czułam pewną zazdrość z powodu tego, jak ta jedna wilczyca mówiła o Zareku. Wszystko, co o nim wiedziała, to to, że jest przystojny – co było prawdą – ale nie wiedziała nic o jego osobowości. Nie spędziła czasu na poznawaniu go i kochaniu. Jak






