Punkt widzenia Zarka
Zapukałem do drzwi domu, niepewny, jakiego nastroju u Elary mogę się dzisiaj spodziewać. Jednak gdy otworzyła drzwi, wydawała się nieco ożywiona, choć odrobinę zdenerwowana.
— Wejdź — powiedziała. — Dziękuję, że przyszedłeś.
— Nie musisz mi dziękować — odparłem. — Zawsze będę tu dla ciebie. Wiesz o tym.
Zarumieniła się lekko, gdy wchodziłem do środka, a potem zamknęła za mną d






