POV Zarka
Kiedy wyszedłem z lotniska w SanguineLune, spodziewałem się konfrontacji z kimś z rodziny Elary. Prawdę mówiąc, już w samolocie zgadywałem, kto to będzie. Wiedziałem, że ktoś będzie chciał ze mną porozmawiać o tym, bym znów jej nie skrzywdził.
Szczerze mówiąc, byłbym rozczarowany, gdyby nikt się nie zjawił.
Stawiałem na Kaelena lub Zane'a. A może na Cormaca, który wydawał się łagodny i m






