– Nie wiem – wzdycha Gideon. – Nico ostrzegł mnie wcześniej.
– Nico? – Serce Eliasa ściska się na dźwięk imienia przyjaciela. – On coś wie?
Gideon kręci głową. – Tylko przypuszcza – patrzy na Eliasa i wymusza uśmiech. – Najwyraźniej wciąż mu zależy – dodaje z cichym chichotem.
Elias zaciska usta i ściska ramię ochroniarza. – Nigdy nie przestało mu zależeć – uśmiecha się. – Zostanę dziś z Julianem.






