— Buzia ci się rozerwie, jeśli będziesz się tak uśmiechać — mruczy Alistair, wyrywając go z zamyślenia.
— Czy to aż tak widać? — Julian chichocze.
— To nic. Jesteś szczęśliwy — Alistair z uśmiechem kłania się Eliasowi. Panowie młodzi spotykają się na środku sali, a ich serca biją z prędkością światła. Eliasowi niemal brakuje tchu, gdy Julian staje przed nim, wyglądając tak elegancko jak nigdy dotą






