„Jasne” — Elias przytakuje z uśmiechem. Czeka, aż Milo dołączy do innych dzieci, po czym spogląda na Isadorę. „Jak sobie radzisz?”
„Nie wiem” — Isadora odwraca wzrok i wzdycha. „Codziennie odbieram telefony od reporterów. A policja wciąż prosi mnie o przyjazd na przesłuchania”.
„Zmień numer” — sugeruje Elias. „Nie przestaną dzwonić, jeśli tego nie zrobisz. Tych gnojów obchodzą tylko pieniądze”.
„M






