— Wiesz, w przyszły piątek mam rozmowę o pracę — oznajmia Nico z szerokim uśmiechem. — Jeśli dostanę tę robotę, zaoszczędzę trochę pieniędzy, żeby dokończyć leczenie mamy i kupić mieszkanie.
Gideon odkłada pędzel i podchodzi do Nico. Przytula go od tyłu i całuje w kark. — Jestem z ciebie dumny — szepcze.
Nico wzdycha i chwyta go za dłonie. Ciepło Gideona go otula, a jego spokojny oddech łaskocze g






