Julian zaciska usta, żeby się nie roześmiać: „Och, doprawdy? I jak zamierzasz to zrobić?” – pyta z szelmowskim uśmiechem.
„Nie sądzę, by dobrym pomysłem było mówienie ci tego podczas prowadzenia auta”, Elias mówi głosem tak głębokim, że niemal odbiera Julianowi dech w piersiach. „To opowieść na mroźne noce”.
—
Elias wchodzi do restauracji i podaje nazwisko Nico mężczyźnie w recepcji. Ten prosi go,






