[Z perspektywy trzeciej osoby]
Arabelli zabrakło słów.
Jej tętno przyspieszyło tak drastycznie, że słyszała krew szumiącą w uszach. Nie było wątpliwości, że wyglądała na winną jak nigdy dotąd. Jej dłonie zaczynały się pocić pod ciężkim, gniewnym spojrzeniem potężnego Alfy, który górował nad nią.
– Arabella? – naciskał Theodore. – O czym on, do cholery, mówi?
Powietrze wokół nich stężało od nied






