[Z perspektywy Genevieve]
Nie dałam Arabelli szansy na odpowiedź na moje pytanie, zanim przeszłam do działania.
Sam widok tej suki, mającej tupet, by chichotać i uśmiechać się w mojej obecności, wystarczył, bym straciła panowanie nad sobą. Ręce świerzbiły mnie, by rozerwać ją na strzępy od chwili, gdy tylko na nią spojrzałam.
Byłam wdzięczna, że mój nadgarstek zdążył się zagoić, inaczej mój refl






